Przyszłość hodowli w małych rękach. Pokaz Młodych Hodowców w Rudawce Rymanowskiej
2026-09-01

Przyszłość hodowli w małych rękach. Pokaz Młodych Hodowców w Rudawce Rymanowskiej

Pokazy Młodych Hodowców na stałe weszły do kanonu wystaw bydła. Przy gromkim aplauzie publiczności to właśnie dzieci i ich cieliczki stają się głównymi bohaterami ringu, a każdy uczestnik schodzi z niego jako zwycięzca. Pociechy hodowców pokazują w ten sposób, jak odpowiedzialną pracę wykonują na co dzień ich rodzice, powoli stając się dla nich równorzędnymi partnerami. W ich przypadku droga do hodowlanej doskonałości zaczyna się bowiem od najmłodszych lat.

Tegoroczny Pokaz Młodych Hodowców podczas XX Krajowej Wystawy Bydła Simentalskiego w Rudawce Rymanowskiej zgromadził piętnaścioro dzieci wybitnych hodowców tej rasy. Wydarzenie to uwieńczyło dwudniową prezentację simentali – bydła o wyjątkowych walorach, nierozerwalnie związanego z regionem Podkarpacia.

Wyjście najmłodszych na ring to moment szczególny. Dzieci żyją tym wydarzeniem od wystawy do wystawy, przygotowując się do startu przez wiele tygodni. Każde z nich chce zaprezentować się jak najlepiej, z dumą prowadząc cieliczki, które w przyszłości staną się wydajnymi krowami mlecznymi. To także chwila, w której publiczność ma okazję bliżej poznać hodowlane rodziny – spojrzeć nie tylko na trud codziennej pracy na roli, ale i na autentyczną pasję. Hodowcy chętnie dzielą się opowieściami o swoich sukcesach i codziennych wyzwaniach, a z ich twarzy nie znika uśmiech, bo wszystko, co robią, tworzą z myślą o kolejnych pokoleniach.

Dzielna piętnastka na ringu

Ogromne brawa i podziękowania należą się wszystkim młodym uczestnikom tegorocznego pokazu:

  • Antek, syn Andrzeja Skowrona, prowadził Łatkę po buhaju Wuschel. To zapalony piłkarz i gracz, a na co dzień obrońca uciśnionych oraz niestrudzony łowca rankingowych punktów.
  • Emilka, pociecha Katarzyny Milasz, zaprezentowała cieliczkę Larysę (córkę buhaja Vielspass). Zamiast zabawy lalkami woli wymianę klocków hamulcowych – to oficjalna szefowa domowego chaosu i przyszła królowa śrubokręta.
  • Martynka, wnuczka Bogusława Juchy, pokazała Brzuskę po buhaju Multi. Prawdziwy fenomen przyrodniczo-sportowy i pretendentka do miana następczyni Igi Świątek.
  • Norbert, jedenastoletni chłopiec, który każdą chwilę spędza na gospodarstwie wujka Krzysztofa Stusika, wyszedł na ring z Sarną po Wikingu. Właśnie zdobył swoje pierwsze – poza hodowlanymi – oficjalne uprawnienia: zdał egzamin na kartę rowerową.
  • Zosia, córka Łukasza Knurka, z dumą prezentowała Mgiełkę po buhaju Hotstar. W przyszłości planuje zostać lekarzem weterynarii.
  • Emma, córka Witolda Marca, kroczyła po ringu z Ramoną po Hotstarze. Stanowi dowód na to, że można jednocześnie robić wsad do kosza, malować arcydzieła i negocjować z krowami.
  • Kaja, która chętnie zamienia cyrkiel na traktor, przedstawiła publiczności cieliczkę Chanel po buhaju Antonio.
  • Borys doskonale radził sobie z posłuszną mu Łysą. To młody człowiek z konkretnym planem na życie – przyszły król strzelców i rekin biznesu.
  • Laura, córka Roberta Krzysicy, maszerowała z Bambi po buhaju Vielspass. To rodowita góralka z krwi i kości, która energią mogłaby zatrząść całymi Tatrami.
  • Kasia i jej Malwina stanowiły kolejny zgrany duet. Piotr Mielnik, tata Kasi, z dumą obserwował siedmiolatkę z powodzeniem zarządzającą już prywatnym zwierzyńcem.
  • Dawid przedstawił cieliczkę Madzię. Sześciolatek to tytan pracy i dobrego humoru, który prosto z przedszkola wkracza w świat wielkich projektów rolniczych i budowlanych.
  • Antonina, córka Marii Kuźniar, to sześcioletnia mistrzyni kierownicy, goniąca z wiatrem we włosach za kolarskimi marzeniami. Na ringu pewnie oprowadziła Malwinę po buhaju Schoen.
  • Franek, wnuk Mirosława Duziaka, zaprezentował Vanilię po Misterze. Chłopiec na co dzień udowadnia, że można być jednocześnie młodym rolniczym magnatem, obrońcą praw zwierząt i gwiazdą sportu.
  • Mikołaj, syn Piotra Wojtaszki, niczym profesjonalny fitter przedstawił jałówkę Katę po buhaju Siri. Mikołaj to człowiek instytucja o twardych zasadach – rządzi zarówno na polu uprawnym, jak i w polu karnym.
  • Alicja, córka Rafała Barny, była najmłodszą uczestniczką pokazu. Pięciolatka z uśmiechem oprowadziła simentalkę Czekoladkę. Ala, choć w przyszłości planuje zostać szanowanym lekarzem, na razie leczy cierpliwe pluszaki, diagnozując u nich „niedobór czekolady”.

Deszcz nagród i podziękowań

Za piękny występ wszystkie dzieci zostały nagrodzone upominkami ufundowanymi przez: Małopolskie Centrum Biotechniki w Krasnem, PFHBiPM, rzeszowski oddział ARiMR, Podkarpacką Izbę Rolniczą, Instytut Zootechniki-PIB w Balicach, Starostwo Powiatowe w Krośnie, firmy Josera i Schaumann oraz profil „Pamiętnik Zootechnika” prowadzony przez Piotra Zarembę oraz całej ekipie filmowców SRPM (Studio Rolniczych Produkcji Multimedialnych) w osobach Magdalena „Pestka”, Paweł Dutko, Tomasz Grabek, Jakub Mierzejewski oraz wspominamy wcześniej Piotr Zaręba, którzy wcześniej razem odwiedzili gospodarstwa hodowców i przygotowali film o simentalskich rodzinach. Dodatkową nagrodą dla dzieci będzie wycieczka ufundowana przez Polski Związek Hodowców Bydła Simentalskiego.

Pokaz sprawnie poprowadziły przedstawicielki MCB Krasne: Marta Nykiel i Agnieszka Ociepka, przy wsparciu Katarzyny Łąckiej, Katarzyny Kromołowskiej oraz Piotra Majchrowskiego. Nagrody dzieciom wręczyła Agnieszka Pawlak, prezes zarządu MCB Krasne.